Kocham, lubię, szanuję i doceniam siebie.


Ja Agnieszka kocham, lubię, szanuję i doceniam siebie.

To była moja pierwsza afirmacja, z którą pracowałam. I nadal co jakiś czas jej używam, bo moim zdaniem jest to najważniejsza z afirmacji. Afirmacja ta otwiera dostęp do wszystkiego: do bogactwa, do szczęsliwych związków, do szczęśliwego życia i co najważniejsze do siebie. Afirmacja ta stanowi doskonały wstęp do zbudowania pozytywnej samooceny. I nie chodzi tu o sztucznie zbudowaną pewność siebie czy arogancję. Tylko o zbudowanie światopoglądu z którym czujemy się wyjątkowi, unikalni, wartościowi i cenni. A przez to że się tak czujemy możemy zauważyć wyjątkowość i unikalność innych. Gdyż warto doceniać innych, ale najpierw należy docenić siebie.

Człowiek, który kocha i lubi siebie:

- nie pcha sie w związki i relacje, które są dla niego niekorzystne czy krzywdzące

- przyciąga do siebie kochajacych i przyjaznych ludzi

- tworzy związki oparte na miłości

- potrafi kochać, innych, życie, świat

- czuje radość życia

- traktuje swoje ciało z najwyższa troską

- nie katuje swojego ciała brakiem snu, nadmiernym wysiłkiem

- jest otwarty na sygnały ze swojego ciała (ból, zmęczenie) i odpowiednio reaguje na nie zamiast znieczulać się lekami czy używkami

- odczuwa przyjemność bycia w swoim ciele

Gdy człowiek szanuje i docenia siebie:

- w sposób naturalny dąży do tego, by robić to co kocha

- potrafi docenić to co kocha

- gdy docenia siebie to inni go też doceniają i odpowiednio wynagradzają

- nie musi o nic walczyć

- szanuje innych

- jest otwarty na szacunek innych ludzi

- potrafi współpracować z innymi

- nie musi szukać sensu, bo wie, że sam jest sensem swojego życia

Oczywiście w pracy z tą afirmacją (jak zresztą każdą) nie chodzi o to, żeby zakłamać siebie i wmówić sobie coś na siłę. Przede wszystkim chodzi o ujawnienie wszelkich lęków i negatywnych przekonań, które powodują, że nie kochamy, nie szanujemy i nie doceniamy siebie. Praca z tymi lękami i przekonaniami i uwolnienie się od nich otwiera przestrzeń na to by naprawdę polubić i pokochać siebie. I mieć to wszystko czego mieć pragniemy.

Takich lęków może być naprawdę dużo:

Może to być lęk przed byciem egoistą, sobkiem.

Sporo osób ma przekonanie, że nie zasługuje na miłość. Że sa źli i krzywdzą innych. Albo mają lęk, że nie sa wystarczająco dobrzy. Poczucie, że nie moga pokazać się innym takimi jakimi są, bo inni ich odrzucą, wyśmieją. Lepiej założyć maskę.

To są przekonania tkwiące głęboko w podświadomości. Dlatego mnóstwo ludzi nie zdaje sobie z nich nawet sprawy. Owszem czasem czują jakiś dyskomfort, dziwną tęsknotę czy poczucie winy, ale przeciez od czego sa używki, lampka wina, telewizor, komputer, smartfon.

Lepiej sie napić, zapalić papierosa, znieczulić, przykryć poczucie winy. Zezłościć na bliskich czy świat. Tak! Złość i agresja też świetnie znieczulają. I pozwalają zagłuszyć to co w nas prawdziwe. Ale ile można uciekać od siebie samego. Niektórzy robią to całe życie.

48 wyświetlenia