Jak znaleźć swoją pasję w życiu, czyli każdy ma jakiś talent.


Czytałam sporo atrykułów na ten temat i wszędzie znajdowałam rady:

Uświadom sobie co kochasz robić. Znajdź coś co ci sprawia radość. Próbuj różnych rzeczy. Zapisuj sie na różne kursy.

No tak. To wszystko prawda. Ale ile można próbować. Ale co z tymi co już próbowali. I nadal nie wiedzą co tak naprawdę chca robić w życiu. Co może byc ich pasją.

Można robić różne analizy, które sa przydatne, ale czy jak dowiem się, że mam talent do słuchania czy jakies talenty artystyczne to rozwiąże to moje problemy i natchnie mnie do tego entuzjaznem? Czasem tak.

A może by tak zacząć inaczej. Zamiast szukać jakichś wyjątkowych i spektakularnych talentów i umiejętności docenić to co mamy. Bardzo często nie doceniamy siebie ani swoich umiejętności. Tych prozaicznych. Często wręcz umniejszamy to co lubimy czy potrafimy. Nie uważamy ich za talenty. Są zbyt oczywiete. No i jesteśmy przekonani, że skoro my nie czujemy ich wartości to dla innych też one wartości nie mają. Zazdrościmy tym co mają inne. A właściwie nie zazdrościmy im tego, że mają, tylko tego, że je przejawiają.

Ale do tego, żeby zacząć przejawiać swój talent i oferować go innym trzeba go docenić. I trzeba docenić siebie. Przestać uważać pomniejszanie siebie i fałszywą skromność za cnotę.

Docenianie siebie to część samooceny. Bardzo ważna. Bez tego można mieć talent śpiewaka operowego i zaprzepaścić go czekając aż ktoś do nas przyjdzie i doceni. I odkryje. Albo latami czekać i mamiąc siebie, że: "Może kiedyś wyjdę z tym do ludzi".

Wielu osobom wydaje się, że jak nie sa od razu "mistrzem nad mistrzami: to nie ma co sie nawet wychylać. Tylko, że ten mistrz też kiedyś zaczynał i nie od razu był mistrzem.

Każdy ma jakiś talent. Ważne, żeby go docenić. Jaki by on nie był. Jak my go nie docenimy to marne szanse, aby zrobił to ktoś inny.

Dość oklepany, ale przemawiający do wyobraźni może być przykład dobrego gotowania. Czyli przykładowo są dwie panie. Obydwie świetnie gotują.

Jedna uważa, że to nic takiego. Że każda kobieta to potrafi. Ewidentnie pomniejsza swój talent. No i uważa, siebie za beztalencie. No bo kto by uważał za talent tak przyziemną i prozaiczną czynność. I zazdrości tym co potradią śpiewać, tańczyc, malować.

Druga docenia swój talent. Docenia to co potrafi. Zakłada firmę. Piecze ciasta i je sprzedaje. Dostarcza innym wartość. Pyszną wartość :)

Albo prowadzi bloga kulinarnego. I nie myśli o tych co tańczą i śpiewają. Jeżeli juz to bardziej z życzliwością niż z zazdrością. Albo też z przyjemnością korzysta z wartości, które one tworzą idąc na ich koncert czy występ.

Dlatego też znajomość swoich talentów czy mocnych stron jest bardzo ważna, ale równie ważne jest docenienie ich, docenianie siebie, docenianie wszystkiego co potrafimy, lubimy. Wszystkiego co robimy. Czasem nasz talent jest tak oczywisty i tuż pod naszym nosem, że go nie zauważamy, bo nie uznajemy go za talent i nie wierzymy, że może on mieć realną wartość dla innych.

Jeżeli docenimy to co mamy to okaże się, że nie musimy juz niczego nigdzie szukać. Bo wszystko co potrzebne już mamy.

61 wyświetlenia