Strzelając szczerością, czyli 6 zachowań, które bywają nazywane szczerością, a są ukrytą agresją.


"Szczerość to zdolność mówienia o sobie". Usłyszałam to oglądając na YT wykład dr Ewy Woydyłło. I aż mnie wbiło w fotel. No bo jak to!

To ja się tyle w życiu osłuchałam uwag i krytyki po d swoim adresem! I na każdą nieśmiałą próbę obrony słyszałam np.: "No bo ja już taka szczera jestem!"

Szczerość to zdolność mówienia o sobie. To wszystko zmienia.

Szczerość to cecha pozytywna i pożądana. Chyba każdy to powie. Tyle, że szczerością nazywanych jest wiele zachowań, które ze szczerością nie mają wiele wspólnego. Więc co szczerością nie jest?

1. Wytykanie komuś jego błędów. "No bo ty sie zawsze spóźniasz!" Nawet jeżeli się ktoś spóźnia to chyba nie ma na ziemi osoby, która by się ZAWSZE spóźniała. Śpóźnialski też na pewno kiedyś się nie spóźnił. Chociażby przez pomyłkę. A nawet jeżeli tak jest, to co uzyskamy takim tekstem poza sprowokowaniem do natychmiastowej obrony. Lub nawet kontrataku.

2. Krytyka czyjegoś wyglądu. "Jak mogłaś tak się ubrać. Wyglądasz jak .....! A co?! Nie moge prawdy powiedzieć we własnym domu!?" Są rodzice, którzy celują w takich szczerych wypowiedziach.

3. Udzielanie nieproszonych rad. "Wiesz co! Zostaw tego swojego faceta, bo niczego dobrego z niego nie ma!" albo w bardziej zawoalowanej wersji "Ja na Twoim miejscu to bym już dawno takiego nieroba zostawiła". Szczera przyjaciółka, szczerze martwi się o swoją koleżankę. Czy może po prostu WIE LEPIEJ co dla niej dobre? Bardzo prawdopodobne, że WIE LEPIEJ co dobre dla każdego i w każdej sytuacji i jeszcze koniecznie musi to wyartykułować.

Tyle, że takimi tekstami nie zmieni nic w życiu swojej przyjaciółki poza złością i buntem z jej strony, a może i odwlecze moment w którym przyjaciółka samodzielnie dojdzie do tego co dla niej najlepsze.

4. Udzielanie nieproszonych informacji. "Widziałem dzisiaj Twoją żonę w kawiarni z jakimś amantem. He, he. Ty lepiej ja pilnuj". -"A co robili?" - "Pili kawę" Co to ma na celu poza polepszeniem samopoczucia informatora?

5. Pouczanie. "Weź ta swoja córkę i wreszcie z nią pogadaj. "Gdybyś była dobrą matką….., Gdybyś mnie kochał to byś…. Ja na Twoim miejscu…”

6. Obmawianie. "Szczerze mówiąc to wiedziałam, że ten związek tak sie skończy. Ta jego kobieta od razu mi się nie podobała.

Co łączy te wszystkie zachowania i wypowiedzi? To, że skupiają się na kimś innym niż na sobie. Niestety czasem pouczanie i krytykanctwo podnoszone są do rangi cnoty. "No bo ja jestem taka dobra/taki dobry, że nie myślę wcale o sobie. W przeciwieństwie do tych wszystkich egoistów. Co to tylko Ja i Ja! "

Tymczasem jeżeli skupiamy się na kimś innym to korzystniejsze dla niego będzie wysłuchanie go. Ale żeby wysłuchać kogoś innego trzeba wcześniej umieć wysłuchać siebie. Egoistycznie wsłuchać się i rozpoznać swoje uczucia i emocje.

Oczywiście są sytuacje kiedy można szczerze wyrazić swoje zdanie na czyjś temat. Udzielić wskazówek czy informacji. Jeżeli ktoś o nie prosi. Lub nawet jeżeli nam się wydaje, że tego potrzebuje. Ale delikatnie i taktownie. I wystarczy raz. Ale może sie okazać, że nie jest on czy ona jeszcze gotowy na przyjęcie tych informacji. I trzeba to uszanować.

Kiedyś wydawało mi się, że jak ja widzę, że ktoś ma problem i wydaje mi się, że znam rozwiązanie tego problemu, - to jak mu to wyłuszczę, jasno i przystępnie, i ”szczerze” :) to on pod siłą moich „celnych i logicznych” argumentów dostrzeże swoje problemy i zechce je rozwiązać. Otóż nie zechciał. A argumenty nie docierały. Była złość i zaprzeczanie.

A jak łatwo odróżnić szczerość od ukrytej agresji? Po efektach. Po tym jak się czujemy po takim "szczerym wyznaniu". Jeżeli nasze samopoczucie się nie zmieniło, lub nawet poprawiło i nadal chcemy przebywać w towarzystwie tej osoby to była to szczerość. Jeżeli chcemy uciec jak najdalej od tej osoby lub strzelić ja między oczy. To na pewno nie była to żadna szczerość i lepiej oddalmy sie jak najszybciej zanim zrobimy to drugie. ;-)

55 wyświetlenia