Dlaczego należy być ostrożnym z podnoszeniem wibracji?


Prawo Przyciągania staje się coraz popularniejsze.

Coraz więcej jest informacji na temat jak podnosić wibracje i dlaczego warto je podnosić.

Oczywiście zgadzam się z tym, że warto mieć wysokie wibracje. Przede wszystkim dlatego, że wysokie wibracje są przyjemne.

No i dlatego, że przy wysokich wibracjach łatwo kreujemy rzeczywistość.

Często bywa, że ludzie, którzy dowiedzieli się o Prawie Przyciągania chcą natychmiast w tego skorzystać i wykreować sobie to czego chcą. Ustalają cel, afirmują, wizualizują, nastawiają się super pozytywnie i nie dzieje się nic albo wręcz zaczyna im się dziać coraz gorzej. Z superpozytywnego nastroju przechodzą w zniechęcenie, albo i znacznie cięższe nastroje.

Albo ktoś przeczyta, że warto skupiać się na wdzięczności i miłości, bo to przyciąga do życia szczęśliwe zdarzenia. Owszem przyciąga. Ale gdy podświadomość nie ma za wiele szkodliwych programów. Jeżeli ma, to po krótkim okresie cudownego samopoczucia przychodzi dość gwałtowny spadek.

Dzieje się tak ponieważ wzrastają wibracje, a wysokie wibracje wyciągają na wierzch wszystko co zaburza te wibracje, czyli wszelkie negatywne programy i emocje, które były dotychczas ukryte.

I co się dzieje dalej?

Negatywne emocje, szkodliwe programy powodują, że nasze wibracje z powrotem spadają na poprzedni poziom albo i niżej. Czasem znacznie niżej.

I tu jest to niebezpieczeństwo.

Dla wielu osób taki spadek nastroju, wibracji jest odbierany jako kara, coś co na nich spadło i należy z tym walczyć.

Otóż moim zdaniem jest to bardzo pożyteczny mechanizm ochronny.

Jest on dla nas, a nie przeciwko nam. Chroni nas przed szybką kreacją szkodliwych programów, które się w nas uruchomiły.

Przy niskich wibracjach proces kreacji rzeczywistości przebiega bardzo wolno.

Zyskujemy czas na rozpoznanie tych programów i uwolnienie się od nich. Więc nie ma co się dodatkowo złościć czy dołować, tylko przyjrzeć się temu co wychodzi i uwolnić od tego.

Dużym błędem jest przeciwstawianie się temu i dalsze sztuczne podnoszenie wibracji, bo najprawdopodobniej nasza energia tylko zasili negatywne programy zamiast nasz cel.

I jeżeli zamiast im się przyjrzeć zignorujemy je chcąc jak najszybciej wykreować sobie upragniony cel - nie wykreuje się nic, albo wykreuje się jakaś wypadkowa naszego celu i szkodliwych programów, których co gorsza najczęściej sobie nie uświadamiamy. I nie wiemy jak bardzo są one destrukcyjne. Albo wykreujemy i zaraz stracimy.

Potem wydaje nam się, że my chcemy dobrze, tylko świat przeciwko nam.

Natomiast jeżeli uwolnimy się od tych szkodliwych programów - nasze wibracje wzrosną. I to trwale. A nasze cele będą się realizowały z łatwością.

Dlatego moim zdaniem w pierwszej kolejności

lepiej zająć się poznaniem samego siebie (swojej podświadomości),

uwolnić się od szkodliwych programów,

uwolnić się od ograniczających przekonań.

A w miarę uwalniania się stopniowo przyzwyczajać podświadomość do coraz wyższych wibracji.