Tęsknota za bliskością


Z czym ci się kojarzy słowo „bliskość”?

Większość kobiet powie: z miłością, partnerem, partnerką, rodziną.

A czy Ty jesteś blisko ze swoimi „bliskimi”?

A może boisz się bliskości?

Boisz się otworzyć, bo boisz się zostać zranioną czy nawet skrzywdzoną. W dzieciństwie najbliżsi Cię ranili, więc w dorosłości nadal podświadomie oczekujesz zranień.

Może świadomie pragniesz miłości i bliskości, tęsknisz za nią, a podświadomie prowokujesz do tego by inni Cię ranili lub przyciągasz nieodpowiednich ludzi do siebie.

A może raczej odpychasz ludzi od siebie?

A może dla bliskości z innymi zdradzasz siebie? Poświęcasz się, robisz coś do czego nie czujesz się przekonana, tłumisz swoje potrzeby.

Czy wiesz,

że prawdziwie blisko z innymi możesz być tylko wtedy, gdy jesteś prawdziwie blisko ze sobą?

Kiedy jesteś daleko od siebie tęsknisz za bliskością.

Pragniesz bliskości z innymi, a potrzebujesz bliskości ze sobą.

Bliskość ze sobą, to nie tylko chwile, kiedy jesteś sama i płaczesz lub złościsz się, bo jest Ci źle, bo ktoś cię zranił.

To bycie w kontakcie ze sobą, ze swoimi uczuciami i emocjami przez większość czasu.

W samotności.

W towarzystwie.

W tłumie.

Gdy ktoś przekracza Twoje granice.

I gdy zaczynasz tłumić swoje potrzeby w imię bliskości z innym człowiekiem.

To zauważenie tego i powiedzenie STOP.

To traktowanie siebie poważnie. Siebie i swoich potrzeb.

Bycie blisko ze sobą daje moc, a relacja ze sobą jest relacją najważniejszą.

Nie mamą, nie z dzieckiem, nie z partnerką czy partnerem. Ze sobą. Każda inna bliska relacja wypływa z tej relacji.

W dzieciństwie tą podstawową była relacja z mamą (tatą, innym ważnym opiekunem).

Ta relacja w większości stanowi odnośnik wszystkich innych relacji, w tym relacji ze sobą.

Jeżeli była zdrowa, pełna ciepła, miłości i akceptacji to w sposób naturalny wchodzisz w bliskie relacje i potrafisz się nimi cieszyć, czujesz się w nich kochana i zadbana. Potrafisz też się cieszyć życiem.

Jeżeli jednak dominowały w niej lęki, dystans, może nawet agresja to całe życie tęsknisz za miłością i bliskością jednocześnie trzymając innych na dystans.

Jeżeli rodzice przekraczali twoje granice, traktowali Cię niemalże jak własność, to mogłaś czuć się wchłaniana przez nich, mieć poczucie utraty swojej tożsamości.

W takim wypadku możesz panicznie bać się bliskości, bo kojarzy Ci się z utratą siebie. Albo próbujesz "stopić się" z innymi - ale to nie jest bliskość.

Przeszłości nie zmienisz, rodziców też nie.

To co możesz zmienić to relacja ze sobą.

Kiedy zbudujesz pełną szacunku, miłości i bliskości relacją ze sobą, zmienią się wszystkie Twoje relacje, a tęsknota za bliskością zamieni się w autentyczną bliskość.

Jak zacząć?

Świetnym sposobem na zbudowanie bliskiej i autentycznej relacji ze sobą jest zajęcie się swoim wewnętrznym dzieckiem.

Może jako dziecko było ci trudno i bardzo pragnęłaś by ktoś ci pomógł, utulił, zauważył, potraktował poważnie to co czujesz.

Jeżeli tak było – to w głębi Ciebie jest mała smutna dziewczynka, która nadal czeka.

I teraz Ty możesz ją uratować.

Nie rycerz na koniu tylko Ty.

Ty możesz wziąć ją za rękę i poprowadzić przez życie. I nie ma znaczenia czy teraz wiesz jak. Ważna jest intencja i pierwszy krok.

A pierwszym krokiem jest to, że ją w ogóle zauważysz. Że ona jest. Że oprócz tej dorosłej części jest jeszcze ona. Ta mała dziewczynka.

I, że nie jesteś tą małą dziewczynką. Chociaż może czasem przejawiasz się jak dziewczynka.

Bo chodzi o to, abyś tą małą dziewczynkę w sobie widziała, szanowała i traktowała poważnie.

Nauczyła się jej słuchać, zaspokajać jej potrzeby, ale też miała świadomość, że to Ty decydujesz i Ty prowadzisz przez życie.

A więc zamknij oczy i przypomnij sobie tę małą dziewczynkę, którą kiedyś byłaś.

Jeżeli trudno jest ci sobie przypomnieć – wyciągnij stare fotografie z czasów kiedy byłaś dzieckiem. Poświęć trochę czasu i zastanów się czego ta dziewczynka pragnęła, czego jej najbardziej brakowało.

I zastanów się jak mogłabyś jej to teraz dać.

Może chodzić o uwagę? Może o miłość i akceptację? Może o szczerość czy poważne traktowanie?

A może jest coś czego bardzo kiedyś pragnęłaś, a rodzice nie chcieli ci kupić. Jeżeli to możliwe, kup to teraz. To może być pierwszy krok by pokazać twojej wewnętrznej dziewczynce, że jest dla Ciebie ważna.

Ale przede wszystkim okaż jej zainteresowanie.

Zapytaj czego pragnie. Wysłuchaj co ma ci do powiedzenia.

Ona nie musi ci odpowiedzieć słowami.

Wsłuchaj się w siebie. Może poczujesz po prostu pragnienie zrobienia czegoś.

Zrób to jeżeli to możliwe.

A potem uczcij jakoś to spotkanie:

… weź przyjemną, gorącą kąpiel

… kup szampana bezalkoholowego i wypij z dziećmi

… włącz muzykę i zatańcz radośnie

… pójdź do kina

… albo zrób coś innego, to na co przyjdzie Ci ochota.

Trzymam kciuki!

PS

A jeżeli czujesz, że to co piszę ma dla Ciebie wartość,

i chcesz wiedzieć więcej

jak budować i pogłębiać relację ze swoją wewnętrzną dziewczynką

to koniecznie polub moją stronę na Facebooku:

https://www.facebook.com/uzdrawiamwewnetrznedziecko/

Do zobaczenia!

Agnieszka