Wewnętrzne dziecko - proces uzdrawiania.


Uzdrawianie wewnętrznej dziewczynki, to nie jednorazowe spotkanie, ani nawet seria spotkań. To proces.

Kiedy już się z nią skontaktujesz,

powiesz jej, że ci zależy,

że chcesz jej pomóc - rozpoczynasz pewien proces.

I może być tak, że nagle Twoja wewnętrzna dziewczynka zacznie do Ciebie mówić. Dużo mówić.

Wyobraź sobie dzieci w przedszkolu...

Pani przedszkolanka zadaje pytanie. Każde z dzieci, które „wie” – NATYCHMIAST wyrywa się do odpowiedzi. Z naciskiem na NATYCHMIAST. Robi się szum i zamieszanie.

Takie są dzieci.

Więc kiedy Twoja wewnętrzna dziewczynka, poczuje, że jest ktoś, kto ją chce wysłuchać – może Cię zarzucić mnóstwem bodźców. Bodźców, emocji, wspomnień.

To nie jest tak, że uzdrawianie wewnętrznego dziecka odbywa się wtedy, kiedy sobie o nim przypomnisz, przywołasz je, posłuchasz medytacji.

To nie tylko rozmowa. To nieustający kontakt poprzez emocje, uczucia, przeczucia, czasem różne stany fizyczne.

Nie każda emocja jest informacją od Twojej wewnętrznej dziewczynki.

Zazwyczaj to ta, która jest niezwykle silna. Lub nieadekwatna do sytuacji.

Jeżeli jesteś bezpieczna, sama w domu lub wśród ludzi ci życzliwych, a czujesz lęk – to informacja od twojej małej. W takiej sytuacji przywołaj swoją wewnętrzną dziewczynkę i powiedz: „Widzę twój lęk.”

Nawet jeżeli ona nie wygląda na to, że się boi. Każdy z nas czasem zakłada maskę.

Powiedz: „Jestem tu z Tobą. Widzę i akceptuję Twój lęk”

Zapytaj czego tak naprawdę się boi? Jeżeli nie wie - to tez jest ok.

Jeżeli czujesz silną złość, wściekłość. Przywołaj ją. I powiedz:

"Widzę twoją złość. Akceptuję cię razem z Twoją złością."

Obserwuj ją i siebie.

Zwróć uwagę co Ty chcesz z tą emocja zrobić?

Może chcesz się szybko jej pozbyć. Bo czujesz, że to złe czuć złość?

Albo czujesz wstyd.

A może się boisz tej emocji? Może uważasz, że to niebezpieczne? Że Ty jesteś niebezpieczna z ta emocją?

Obserwuj swoje myśli.

A poczucie winy?

Często czujesz poczucie winy? To już na bank Twoja wewnętrzna dziewczynka.

Powiedz jej że to widzisz. Że widzisz jej poczucie winy i to jak jej ciężko.

Zaobserwuj też, co w takiej sytuacji automatycznie do siebie mówisz.

Złościsz się, że je czujesz? Czujesz się winna, że je czujesz?

Jaka jest Twoja reakcja na Twoje poczucie winy!?

Ta pierwsza reakcja to najprawdopodobniej reakcja twojej mamy lub innej ważnej osoby z Twojego dzieciństwa. Zastanów się czyja?

Każda emocja w końcu odchodzi – pod warunkiem, że pozwalamy jej zaistnieć. Że jej nie tłumimy. Że dajemy jej przestrzeń.

Początkowo problemem może być natłok emocji.

Twoja mała dziewczynka chce ci wszystko powiedzieć, wszystko pokazać. Tyle czekała.

Może się zrobić duże pomieszanie.

Zaakceptuj to że tak jest.

Obserwuj to tak, jak obserwuje się dziecko, próbując uchwycić sens tego co chce nam szybko przekazać.

Szukaj w tym sensu. Traktuj to co się dzieje jako informację, a nie jak coś co jest przeciwko Tobie.

Kiedy zrozumiesz swoją wewnętrzną dziewczynkę zrozumiesz siebie.

I nie poddawaj się. Z czasem będzie coraz łatwiej.

Buziaki dla Ciebie i Twojej wewnętrznej dziewczynki !