"Głodne dziecko" w nas, a zaburzenia odżywiania



fot. źródło Pixabay

#wewnętrznedziecko #trauma #traumapokoleniowa #głód #bulimia #anoreksja

Nasza historia to historia głodu. Nasi przodkowie głodowali. Nasi przodkowie umierali z głodu.

Nasi przodkowie patrzyli jak inni umierają z głodu.

Nasi przodkowie robili różne rzeczy, czasem uwłaczające godności ludzkiej, żeby przeżyć. Żeby siebie ochronić. W Galicji funkcjonowały tzw "fabrykantki aniołków", które za drobną opłatą uśmiercały noworodki. Niemowlęta, były brane rzekomo na wychowanie, a tak naprawdę zabijane. Głodzone na śmierć. Co się zapisuje w matce, która oddaje swoje dziecko na pewną śmierć?

Co się zapisuje w bezbronnym noworodku, który umiera z głodu? Tak. To działo się naprawdę. Więcej można poczytać tutaj. Potem wojna. Obozy koncentracyjne. Kolejny głód. Kolejne traumy. (to miał być lżejszy artykuł, ale jakoś tak poszło)

Uczucie głodu jest dojmujące. Nosimy w sobie pamięć głodu. Wstyd i poczucie winy naszych przodków. Czasem ich obrzydzenie do siebie. Niechęć do życia. Bezsilność. Poprzednie pokolenia niosły te wzorce nie mając do nich dostępu. Im większe odcięcie tym bardziej nieprzytomne działania. W nieprzytomnym działaniu bardzo łatwo o przemoc. Matki, babki na siłę karmiące swoje dzieci.

Ogromne napięcie przy jedzeniu. Wrzaski, krzyki, presja. Matki nie dbające o pożywienie. Emocje przodków, te wzorce są przekazywane następnym pokoleniom bardzo wcześnie. Najczęściej w łonie matki. Kiedy dziecko jest kompletnie bezbronne. Lub w pierwszych latach życia. I wielu z nas nosi w sobie takie głodne, przerażone dziecko. Nie swoje. Przodków. To co nie nasze, to co przejęte - zawsze robi chaos w naszym życiu. To co przejęte - zabiera naszą własną przestrzeń. Wypiera nas z siebie. Przestajemy być spójni. Gubimy się w życiu. Nie wiemy czego chcemy. Działamy nieracjonalnie i często przeciw sobie. A jak to było u Ciebie? Może byłaś karmiona kompulsywnie albo na siłę ... (kobieta, która ma w sobie głodne dziecko którego nie da się nakarmić - kompulsywnie karmi innych, często w sposób przemocowy) Może się głodziłaś... Może obżerałaś ...

Może musiałaś zaspokajać głód emocjonalny matki...

Może panicznie domagałaś się uwagi... Może ona rozpaczliwie domagała się uwagi... Może u Ciebie było inaczej...

Zobacz swoje głodne dziecko.


Tego dziecka nie da się nakarmić.

Trzeba je przyjąć takim jakie jest. Z tym całym nienasyceniem. Brakiem.

Wysłuchać. Dać przestrzeń tej energii. Wtedy ona się rozpłynie. Więc spójrz na nie. Co ono chce Ci przekazać? Jaką historię? W co ono wierzy? Czego się boi?

Co czuje? Czego rozpaczliwie pragnie. A może, zabiło swój głód? Niewiele chce i niewiele pragnie. Wszystko żeby przetrwać. Wysłuchaj go. Napisz na kartce co Ci wyznało. Uświadom sobie jak to "głodne dziecko" wpływa na Ciebie w obecnym życiu Uświadom sobie co do niego czujesz. Miłość?

Współczucie? Obojętność? A może złość? Może wściekłość i nienawiść? A może jedno i drugie? Nie staraj się zmienić tego co czujesz. Nie wiń się za to, że go na przykład nie lubisz. Po prostu sobie uświadom te emocje. A najlepiej zapisz. One wcale nie muszą być Twoje. Spróbuj zobaczyć to jednocześnie. I dziecko i Twoją reakcję na dziecko. No początek wystarczy, że to wszystko zobaczysz. Zrozumiesz. Pobędziesz z Tym. Każde uświadomienie tego, co niesiesz w sobie wzmacnia Cię. Jeżeli czujesz się na siłach to możesz poczuć ten wzorzec w ciele. Wzorzec głodu. Spójrz na dziecko i poproś by Ci go pokazało. I skup się na ciele. Poczuj gdzie masz napięcia. Co jest takiego w ciele czego nie chcesz zwykle czuć? Ból brzucha?

Ból w piersiach? Ścisk w gardle? Ból, dyskomfort, napięcia - to jest to czego szukamy. Napięcia ochroniły Cię przed bólem, dyskomfortem ciała, kiedy byłaś zbyt mała by się z nim zmierzyć. Ale to zostało w Tobie. Teraz możesz go uwolnić. Powoli. Zbyt duża intensywność zwiększa chaos i nieprzytomność.

Pobądź w tym tyle ile możesz. Pamiętaj - to tylko energia w Tobie. Świadomość i przyjęcie pozwoli się jej rozproszyć. A na koniec zobacz ile jest w Tobie tej, który to widzi. Która chce uzdrowienia. I jak możesz wzmocnić w sobie tę część. Swoją prawdziwą JA. To kim naprawdę jesteś.

.

304 wyświetlenia