Jak ukoić Wewnętrzne Dziecko w czasach paniki


Zbiorowa panika to trudna sytuacja nawet dla osób, które już mają sporo przepracowane. Sytuacja jaką mamy, suma wszystkich lęków ludzi, którzy poddają się panice ma ogromną siłę rażenia. Uaktywnia stare, nieprzepracowane lęki, których często nie byliśmy świadomi.

Lęki nasze i nie nasze. Bo uaktywnia też lęki, które przejęliśmy od poprzednich pokoleń. Z czasów kiedy były epidemie i ludzie masowo umierali. I stąd ta siła lęku. Rozsądne jest unikać wzbudzania lęku w takiej sytuacji, ale to raczej mało prawdopodobne, żeby się od tego odciąć. A jeżeli nie da się czegoś uniknąć warto to wykorzystać dla własnego uzdrowienia i rozwoju. Panika nie trwa wiecznie. W końcu minie. Sytuacja się uspokoi. My to wiemy, ale nasze Wewnętrzne dziecko, które niesie panikę - raczej nie.

Co możesz zrobić dla swojego Wewnętrznego Dziecka? I dla siebie oczywiście.

1. W świecie zewnętrznym ogranicz wszystko (co możesz oczywiście), co wzbudza w Tobie lęk.

Unikaj spanikowanych ludzi, a jeżeli jesteś w takim otoczeniu nie pozwól im się nakręcać przy Tobie. Jeżeli jesteś spokojniejsza - to raczej oni powinni Cię słuchać. Jak nie chcą, to raczej lepiej się oddalić, bo wciągnięcie Cię w panikę im nie pomoże, a Tobie zaszkodzi. Nie musisz lojalnie łykać cudzych lęków. Nie pozwalaj na traktowanie Cię jak zsypu na cudze emocje. Szukaj kontaktu ze spokojnymi i rozsądnymi osobami. Jeżeli potrzebujesz informacji - szukaj spokojnych źródeł. Ale generalnie im więcej informacji szukasz tym bardziej podłączasz się pod zbiorową panikę. No i stosuj się do zaleceń bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo przede wszystkim. 2. W świecie wewnętrznym masz różne możliwości. Możesz próbować odciąć się od lęku, który niesiesz w sobie. Nawet jeśli to oznacza odcięcie od części Wewnętrznego Dziecka, które niesie ten lęk. Możesz uznać, że dla Ciebie to za dużo teraz. Że tego nie pomieścisz. I to będzie ok. Ale możesz też dać wsparcie tej części, która się boi. Na dłuższą metę to Cię wzmocni. Zobacz swoją Wewnętrzną Dziewczynkę, która ulega panice albo po prostu się boi. Poproś by się pokazała. A potem przenieś uwagę na Ciało.

Poproś swoje Wewnętrzne Dziecko, żeby Ci pokazało jak się czuje. Poprzez Ciało.

Poczuj co tam jest w ciele.

Napięcia? Bóle brzucha? Kołatanie serca? Nieprzytomna głowa?

Wstrzymujesz oddech? Coś innego?

Poczuj te wszystkie niewygodne objawy w Ciele. Pewnie jest Ci trudno je czuć.

No to uświadom sobie, że jako dziecko było Ci o wiele gorzej. To musiało być nie do wytrzymania. Zobacz teraz, jako osoba Dorosła, ile tego możesz pomieścić. Nie musisz wszystkiego.

To rozsądne i odpowiedziane. Możesz wyobrazić sobie, że podajesz rękę swojemu wewnętrznemu dziecku albo przytulasz i mówisz do niego: - Tyle mogę. Tyle mogę pomieścić. A teraz zapytaj swoje Wewnętrzne Dziecko czego się ono boi? Jeżeli powie, że nie wie - powiedz, że to ok. Że i tak postarasz się z nim być. Tyle ile możesz. A może powie? Posłuchaj. A potem znowu uwaga na Ciało. Czucie Ciała w trudnych emocjach, zwłaszcza silnych jest trudne, ale odcięcie od Ciała i czucia powoduje, że umysł w lęku tworzy potworne scenariusze, które jeszcze nakręcają lęk. Koncentracja na Ciele pozwala to uspokoić. Więc jeśli czujesz kołatanie serca to zamiast uciekać od tego w natrętne myśli wykorzystaj to. Poczuj to kołatanie. Po prostu obserwuj. Mów do wewnętrznego dziecka:

- "Widzę jak ci serduszko bije. Pewnie się boisz. To trudne dla małego dziecka."


To wzmacnia zdrową część. Tę która nie poddaje się panice.

Jeżeli czujesz ból brzucha, mów do dziecka w sobie.

- "Boli Cie brzuch. Czuję to. Jestem z tobą"

Każde bycie z Wewnętrznym dzieckiem w bólu brzucha wzmacnia Ciebie. Tak samo z nieprzytomną głową i innymi objawami.


Trzymaj kontakt z Ciałem. Ile możesz.

To uchroni Cię przed nakręcaniem myśli. Uświadomienie sobie, że to Dziecko w Tobie się boi da sygnał do podświadomości, że nie jesteś tylko tym małym Dzieckiem. Obserwowanie Dziecka wzmacnia Zdrową część.

Włącz przyjemną muzykę i bądź z Ciałem. Bądź z Wewnętrznym Dzieckiem. Lęk to tylko energia. Będąc w czuciu i stając do tego twoje Ciało ma szansę się rozluźnić i uwolnić tę starą energię. Która zalega w Twoim ciele i zabiera przestrzeń dla pozytywnych uczuć. Panika w końcu się skończy, sytuacja unormuje, a Ty możesz z tego wyjść wzmocniona i w lepszym kontakcie ze Sobą i Ciałem. Czego Ci oczywiście życzę.


123 wyświetlenia